Smartfony stały się standardem

Budzimy się rano i od razu wyłączamy przeklęty budzik. Co robimy następnie? Część z pewnością od razu wstaje, reszta jednak sięga po swoje smartfony.

Uruchamiają odpowiednie aplikacje i już wiedzą kto do nich od wczoraj napisał, kto kliknął „lubię to” pod ich wpisami na facebooku, albo ilu followersów przybyło na twitterowym koncie.

Jeszcze tylko sprawdzenie kalendarza, dzisiejszej listy to-do i smartfony wędrują na kuchenne stoły. Tam bowiem w czasie śniadania pełnią funkcję przenośnych czytników. Przeglądamy na nich ciekawe artykuły i najnowsze informacje z serwisów. Co ciekawsze teksty oznaczamy do przeczytania na później.

W czasie drogi do pracy smartfony zapewniają nam rozrywkę. Słuchamy na nich muzyki, bądź gramy w gry wygodnie rozłożeni na siedzeniu w autobusie, metrze, bądź tramwaju.

Drukarki nie są już tak popularne jak jeszcze parę lat temu. Powodem tego jest wszechobecny postęp. Kiedyś chętnie drukowaliśmy dokumenty, aby pochwalić się nimi przed innymi osobami. Dziś z kolei jeszcze chętniej przesyłamy je sobie mailem i trzymamy na dyskach naszych osobistych komputerów.

Drukarki, prawdę mówiąc, wykorzystywane są dziś głównie przez osoby związane z biznesem. W tej dziedzinie jeszcze długo bowiem trzeba będzie co miesiąc drukować dziesiątki faktur, umów oraz różnorakich deklaracji do urzędów.

W tej grupie drukarki nie znikną więc tak szybko. Jednak prywatni użytkownicy odchodzą od nich coraz częściej. I nie trudno im się dziwić. Dziś powstają cyfrowe ramki, zdjęcia nosimy w telefonach komórkowych, a teksty czytamy z ekranu… jeśli w ogóle coś czytamy.

Komentarze są wyłączone.